poniedziałek, 26 stycznia 2009

Oto ja poślij mnie.


Jakoś ogarnia mnie lenistwo.. ale tego odpoczynku czekałam całe półrocze.

Sytuacja opanowana. Uśmiech na twarzy gości coraz częściej, chyba przez te osoby, które pojawiają się na mojej drodze..dzięki nim jakoś chce się żyć.
Udaje się jakoś zapomnieć o niemiłych sytuacjach.. zdarzeniach w życiu.. po prostu idzie się do przodu..:)Spotkania z Tomkiem, Karoliną czy Olą poprawiają mi samopoczucie.. widze, że jestem komuś potrzebna.. jednak nie raz mam ochotę pobyć sama ..

Po czasie sie dostrzega, że potrzeba było stracić kogoś na tej ziemi, albo pozwolić  bliskiej sobie osobie pójśc inną drogą..aby dotrzec,że taka jest kolej rzeczy .. takie jest życie.. i trzeba zaakceptwać swoje miejsce w tym świecie. Co to by było, gdybym nie przeżyła i nie przeżywała na codzień tego wszytskiego co dostaje..? Byłabym słaba.. byłabym inną osobą..
Dziś choć miewam dni słabości.. zwątpienia.. wiem, że zawsze mam oparcie w przyjaciołach..ojcach.. czy w rodzinie..
Dziękuję za to co mam:))

"..Oto ja poślij mnie
Dotknij ogniem moich warg
Powiedz Panie czego chcesz
A moją rozkoszą będzie być posłusznym

Nie chcę Ci już mówić
O moich potrzebach
Panie Ty wiesz wszystko
Objaw mi Twe pragnienia.."

niedziela, 14 grudnia 2008

Rozmyślam..

Jakoś dziwnie, a może i normalnie... jakoś mnie wzięło na myślenie o Miłości Chrystusa Ukrzyżowanego.. Może to sposób na głębsze przeżycie końcówki Adwentu?Przecież tak szczerze mówiąc te Wyjątkowe Urodziny są początkiem wszystkiego.. tak samo jak Zmartwychwstanie- życie, które nie ma końca..

Chcę być Twoim ziarnem, abyś mnie starł ..
Chcę być Twoim chlebem, abyś łamał mnie..
Chcę być winnym gronem, abyś mnie wytłoczył
Chcę być Twą oliwką, abyś zmiażdżył mnie!

Im ja będę mniejszy, Ty będziesz większy. Taki mały będę kochał Ciebie!
Gdy ja będę niczym. Ty będziesz wszystkim..
Chcę miłością stać się w Twoim sercu!
Odpocznij we mnie Umiłowany mój
Moja miłości, moje wszystko!
Odpocznij we mnie, mój Ukochany
Wejdę w zmartwychwstanie nie spostrzegłszy
śmierci...

sobota, 13 grudnia 2008

Dziękować nigdy nie przestanę, że życie jest !:)


K
ochaj tak, jakby cię nigdy nikt nie zranił,
a tańcz tak, jakby nikt nie patrzył.
Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się.
Żyj tak jakby tu było niebo.

Na ziemi jest o niebo lepiej
i każdy cud zwykły jest,
codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej,
dziękować nigdy nie przestanę, że życie jest ..!

Nie jest tak, że niepotrzebnie tutaj jesteś
Nie jest tak, że to nieważne jaki.
Dobrze wiem, nieprzypadkowo dziś to słyszysz.
Dobrze wiem, nigdy nie było tu takiego jak ty..

Będą chwile zwątpień jak cień
W cieniu tym wypocznij i wiedz
Że ta niepewność może dobra być jak chleb.
Jeśli o tym wiesz ..

Na ziemi jest o niebo lepiej....
Dobrze, że jesteś... :)))

poniedziałek, 8 grudnia 2008


Do Ciebie, Panie,
woła dusza moja,
tęskni ciało me.
Gdy nie ma Cię
moje serce ogarnia lęk...
Przyjdź dotknij mnie,
rozraduj mnie!!!!

Jezu, pragnę blisko Ciebie być!!
Jezu, w Twych ramionach się skryć.
Słodycz Twą poznawać co dnia....
Przy sercu Twym trwać....

TRWAĆ!!


Kurka jaka ja szczęśliwa jestem!:) Jezus mnie kocha!! Słowa kocham mają wielkie znaczenie...:) Dokonała się aktywacja mojej spowiedzi, Jezus jest tak bliskoo.... że nie mogę tego pojąć sama!:)) Brak słów !!

A dziś w szkole... no chyba mam już z polaka 4 i z niemca na półrocze też 4:) Jakoś idzie do przoduuuuuuu!!!:)) nie mam co powiedzieć, i znów powiem brak słów!!:)))))))

niedziela, 7 grudnia 2008

Mów do mnie Panie
chcę słyszeć Cię..
przyjąć od Ciebie co masz dla mnie..
Nie chcę się chować
lecz w Tobie skryć
w cieniu Twym Panie chcę iść.


Święty, Potężny jesteś Panie nasz
przed Tobą dziś możemy stać dzięki łasce
nie dzięki nam samym...!!!
Mów do mnie Panie..!!
Wczoraj po namowie moich przyjaciół pojechałam wraz z 10osobową grupą do Jastrowia na czuwanie młodzieży.. :) Przyznam szczerze, że przed samym wyjazdem miałam wątpliwości.. już chciałam ściemniać, że źle się czuję czy coś.. ale coś się we mnie ruszyło i pojechałam i nie żałuję:)Kolejne umocnienie duchowe.. nie dałam się kuszeniu, z czego jestem dumna:)) Znów wygrał w moim życiu Bóg:))! Tańce.. śpiew na cześć Pana Jezusa dały mi siły.. Wlał w moje serce miłość i radość:) Chce aby te święta były jak najpiękniejsze:) i razem z Karotką( przyjaciółką) będziemy się mobilizować do takiego czynnego przygotowania!:)

Dobrze, że są wkoło jeszcze takie wspaniałe osoby:)))!!!