Spowiedź...
Dziś miało miejsce moje "dokonało się"..
Modlitwa innych potrafi dużo zdziałać, tak się bałam,szczerze mówiąc teraz nie wiem kogo.. czego.. Przecież, właśnie dziś , w tym kościele... zostałam oczyszczona, Bóg wybaczył mi wszelkie błędy, a ja tak długo zwlekałam na tą chwilę.. na spotkanie z przyjacielem..
Czemu?? No właśnie.. tak długo nie byłam u spowiedzi , że moje samopoczucie się pogarszało..i bałam się, że zostanę skarcona.. tylko skarcona.. zapomniałam o tej miłości, która wszystko wybacza..Nie da się tego jednak opisać słowami..
Ale czy moja "Aktywacja spowiedzi" się już dokonała? Czuję coś w sercu.. lecz czuję się słaba..
Jakoś czuję się podatna na grzech............ taka niedoskonała....
Jesteś priorytetem w moim ludzkim świecie ..Dziś
Dotarło do mnie
Chociaż Cię zdradziłem
Chciał zraniłem
Ty ..
Miłosiernie na mnie patrzysz dziś ..
Jak głupiec szedłem tam
Gdzie szczęście miło złudny smak
Jak ślepiec broniąc w zło
Wybrałem drogę nie tą..
Żałuje dziś
Straconych dni
Żałuje że
Nie było Cię przy mnie
Żałuje dziś
Miniony chwil
Bez Ciebie świat miał gorzki smak..
Jesteś przeznaczeniem
Moim ukojeniem
Ty ..Naprawdę kochasz
Końcem i początkiem
Każdym życia wątkiem
Ty.. Przenikasz moja dusze w skroś
Jak głupiec szedłem tam
Gdzie szczęście miało złudny smak
Jak ślepiec broniąc w zło
Wybrałem drogę nie tą..
Żałuje dziś
Straconych dni
Żałuje że
Nie było Cię przy mnie
Żałuje dziś
Miniony chwil
Bez Ciebie świat miał gorzki smak..
DZIĘKUJĘ że dałeś mi takie osoby na drodze:)))))
niedziela, 23 listopada 2008
poniedziałek, 17 listopada 2008
"Dzień piątkowy, 18 lipca, minął ze świadomością dnia ostatniego… Już na porannej modlitwie o. Arkadiusz przypomniał nam o wczorajszym kazaniu podczas, którego o. Sylwester stwierdził, że musimy być silni, by w swoim środowisku głosić Chrystusa. To dlatego, ponieważ w życiu codziennym daje się najtrudniej świadectwo.
Jest to bardzo ściśle powiązane z tematem dzisiejszego dnia: „Uczeń Chrystusa miłuje samego siebie” – aby żyć w zgodzie i miłością do samego siebie, trzeba uświadomić sobie kilka podstawowych prawd, nad którymi zastanawialiśmy się przez cały dzisiejszy dzień.
Na wprowadzeniu w temat dnia zaczęliśmy nasze rozważania od radosnego śpiewu, a następnie obejrzeliśmy wypowiedzi ludzi, którym zastało zadane pytanie: co oznacza miłować samego siebie; czy ma to związek z egzaminem jakim jest związek między miłością do siebie, a miłością do bliźniego? Kolejno grupa teatralna przedstawiła nam pantomimę i piosenkę pokazującą ludzkie zachowania – egoistyczne i złe, jak i to, że Jezus jest w stanie wyciągnąć nas z tych błędnych zachowań. Podsumowanie tych wniosków zmusiło nas do przemyślenia czy rzeczywiście stoję w prawdzie z samym sobą? Czy miłuję siebie?
Tuż po tym nastał czas spotkania z klerykiem Piotrem, z elbląskiego WSD, który opowiadając nam o swoich doświadczeniach pozwolił nam spojrzeć w samych siebie. Opowiedział nam o tym jak był związany w swoim życiu z szatanem. Pewnego razu poznał dziewczynę, która wyciągnęła go z tego, co już nie miało sensu, a było oficjalnym oddaniem swojego życia szatanowi. Kleryk Piotr powtarzał, że Bóg przemawiał przez dobrych ludzi, jakich spotkał na swojej drodze i to, że On ma dla każdego wielki plan. Świadectwo kl. Piotra pokazało nam jak wielką moc ma Bóg i jaką ogromną miłością kocha każdego z nas. To On zwycięża szatana i zawsze wyciąga nas nawet z wielkiego bagna. Temat ten bardzo nas zaciekawił, bo dotyczył naszego codziennego życia – zło przychodzi pod różnymi postaciami, warto jednak pamiętać, że trzeba z nim walczyć i to walczyć miłością, stanąć w prawdzie o samej, samym sobie.
Punktem centralnym dzisiejszego dnia była Eucharystia w kaplicy nowicjackiej na Lubaszowej. Dotarliśmy tam wyruszając na pielgrzymi szlak tuż po spotkaniu z kl. Piotrem. Chociaż w drodze na Lubaszową i w drodze powrotnej towarzyszyło nam zmęczenie, to większa od niego była radość, która objawiała się przy wspólnym śpiewie, posiłkach, wzajemnej pomocy i przebywaniu razem.
Wieczorem nastąpiło podsumowanie na którym wyświetlony został pokaz multimedialny na temat całego naszego spotkania.
Teraz pozostało nam wracać do domu, iść i żyć nieustannie Bogiem. Być Jego uczniem i pamiętać, że ta nauka jest najcenniejsza."
Ewa
Tak właśnie wyglądał ten dzień, w którym po kilkudniowym pogłębianiu swojej więzi z Jezusem, wzajemnym poznawaniu się, oraz po chwilach które napełniły nasze serca miłością i radością, nadeszła i ta chwila .. POŻEGNANIE z wszystkimi uczestnikami RDMu..
a te chwile przemykają mi wciąż przed oczami.. i pokazują jakie życie może być piękne, jacy ludzie mogą być piękni..
"Czekam chwili kiedy we mnie.. będzie więcej Ciebie, niż mnie.."
piątek, 24 października 2008
"Za to że tak mało kocham .. za to że tak mało wierzę.. za to że tak mało służę.. Przepraszam Cię.."
Pomóż mi odzyskać tę siłę, którą miałam jeszcze kilka miesięcy temu..kiedy pragnęłam dzielić się z innymi tą radością nagromadzoną w sercu.
pomóż uwierzyć..tak jak wierzyłam..nawet jeszcze mocniej..tak bardzo tego chcę..a tak mało we mnie odwagi..tylko słowa słowa a brak czynów..
pomóż uwierzyć..tak jak wierzyłam..nawet jeszcze mocniej..tak bardzo tego chcę..a tak mało we mnie odwagi..tylko słowa słowa a brak czynów..
sobota, 11 października 2008
Wspomnienia..
Nawet jeśli dojdę tam gdzie chcę
Spłonie w ich zachwycie sen ..
Będę kroczyć wśród najdroższych znanych miejsc
Już nie będzie ciebie przy mnie wiem ..
Nawet jeśli zniknie cały zgiełk
Świt odgoni myśli złe
W smutku znajdę sens ..
A w śmiechu skryje się
Już nie będzie Ciebie przy mnie wiem ..
Chociaż żal to na mnie pora już
Chociaż żal to we mnie świat się kończy tu
Chociaż żal, zamykasz się mój czas
Będę czekać na ciebie tam Zaczekam na ciebie tam ..
Nawet jeśli uda kochać się
Zima zrzuci skórę swą
Spowiedź ramion będzie zawsze smutna, bo już nie będzie ciebie nigdy przy mnie wiem,
nie będzie Cie..
Ciszy już nie boje się We mnie grają słowa Twe
Najpiękniejszy świata skarb Miałam w dłoniach ciebie tak ..
Będę czekać na Ciebie tam ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
